Strona główna Zwierzęta

Tutaj jesteś

Ile gmina płaci za bezdomnego psa?

Ile gmina płaci za bezdomnego psa?

Masz wrażenie, że w twojej gminie bezdomnych psów wciąż przybywa, a nikt nie mówi, ile to naprawdę kosztuje? Z tego tekstu dowiesz się, ile gmina realnie płaci za jednego psa w schronisku i skąd biorą się te kwoty. Poznasz też sposoby, jak jako mieszkaniec możesz ograniczyć wydatki gminy, jednocześnie pomagając zwierzętom.

Ile gmina płaci za jednego bezdomnego psa?

Najprostsza odpowiedź brzmi: bardzo dużo jak na jedno zwierzę. Koszty obejmują nie tylko samo utrzymanie psa w schronisku, ale też jego odłowienie, transport, opiekę weterynaryjną, czipowanie, szczepienia i często zabiegi chirurgiczne. Każda gmina ma inne stawki, wynikające z podpisanych umów ze schroniskami lub firmami zajmującymi się wyłapywaniem zwierząt.

Dobrym przykładem są Gmina Słomniki i Gmina Chełm. W Słomnikach koszt umieszczenia w schronisku jednego psa wynosi 4782,24 zł, a kota 2391 zł. W Chełmie dzienny koszt utrzymania psa to 16 zł, do czego gmina dopłaca jeszcze odłowienie i zabiegi weterynaryjne. W innych samorządach mówi się otwarcie, że sam odłów bezdomnego psa to 2500 zł, a kota 1500 zł, zanim zwierzę w ogóle trafi do boksu.

Przykład Gminy Słomniki

Gmina Słomniki ma podpisaną umowę ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt „Psie Pole” w Racławicach. Tylko do końca października 2024 r. opieka nad bezdomnymi zwierzętami z terenu gminy kosztowała już 145 857,40 zł. W tym czasie do schroniska trafiło 26 psów i 9 kotów. Sześć psów odebrali właściciele w ciągu 48 godzin, ale koszt ich przyjęcia i tak obciążył budżet publiczny.

W tej kwocie gmina płaci za przyjęcie zwierzęcia do schroniska, jego utrzymanie, podstawową opiekę weterynaryjną, karmę, miejsce w boksie, a także obsługę administracyjną. Nawet jeśli właściciel zgłasza się szybko po pupila, rachunek i tak wystawiany jest gminie. W praktyce oznacza to, że rozkojarzony opiekun, który nie domknął furtki, generuje koszt rzędu kilku tysięcy złotych dla wszystkich mieszkańców.

Przykład Gminy Chełm

W Gminie Chełm przyjęto inne rozliczenie. Dzienna stawka za psa w schronisku wynosi 16 zł, zaakceptowana formalnie przez urząd. Do tego dochodzą wydatki na odłów i transport. Jeśli pies spędzi w schronisku rok, koszt samego pobytu przekracza 5800 zł, bez uwzględnienia interwencji weterynaryjnych i usług firmy odławiającej.

W Chełmie urzędnicy otwarcie mówią, że dla gminy utrzymanie bezdomnych zwierząt jest ogromnym obciążeniem. Jako gmina podmiejska notują wiele porzuceń przez osoby z miasta, które liczą, że odległość „zamiecie sprawę pod dywan”. Psy trafiają do schroniska, a samorząd szuka sposobów, żeby zmniejszyć rachunki, między innymi przez zachęty do adopcji.

Co składa się na koszt „jednego psa” dla gminy?

Za jedną kwotą w uchwale budżetowej kryje się szereg poszczególnych usług, często realizowanych przez różne podmioty. Rachunek za „bezdomnego psa” rozbija się na kilka etapów. Dopiero ich suma pokazuje, ile naprawdę płaci społeczeństwo za brak opieki nad zwierzętami.

W wielu gminach środki idą jednocześnie na wyłapywanie, utrzymanie w schronisku, interwencje w wypadkach drogowych, dokarmianie kotów wolno żyjących i programy sterylizacji. Bez spojrzenia na całość łatwo przeoczyć, że to już nie są pojedyncze faktury, tylko dziesiątki tysięcy złotych rocznie.

Odłowienie i transport

Pierwszy wydatek to odłowienie zwierzęcia. Gmina podpisuje umowę z wyspecjalizowaną firmą lub ze schroniskiem, które dysponuje samochodem, klatkami, sprzętem do bezpiecznego chwytania psów i przeszkolonym personelem. To nie tylko paliwo i czas kierowcy, ale też gotowość interwencyjna przez całą dobę lub w określonych godzinach.

W jednej z gmin koszt odłowienia jednego psa wynosi 2500 zł, a kota 1500 zł. Samorząd płaci niezależnie od tego, czy zwierzę okaże się rzeczywiście bezdomne, czy tylko uciekło z posesji. Zdarza się, że hycel zabiera psa z normalnego domu, który po prostu pokonał ogrodzenie. Gdy właściciel odnajdzie go po dwóch dniach, budżet już został obciążony.

Utrzymanie w schronisku

Drugi element to koszt pobytu. W zależności od umowy gmina płaci stawkę dzienną za każdego psa lub ryczałt za pakiet usług. Stawka 16 zł za dobę, jak w Gminie Chełm, obejmuje karmę, wodę, obsługę boksów i podstawową opiekę weterynaryjną. Przy dłuższym pobycie generuje to bardzo wysokie kwoty.

Każdy pies trafiający do schroniska przechodzi też 14–15 dni kwarantanny. W tym czasie jest obserwowany, czipowany, szczepiony i odrobaczany, a pracownicy próbują ustalić, czy ma właściciela. Dopiero po tym okresie może zostać przeznaczony do adopcji. Wszystkie te działania są uwzględnione w stawkach, które gmina opłaca z podatków mieszkańców.

Opieka weterynaryjna i zabiegi

Do kosztów pobytu w schronisku dochodzi opieka medyczna. Gmina płaci za leczenie zwierząt powypadkowych, nagłe interwencje oraz zabiegi takie jak sterylizacja i kastracja. W wielu miejscach usługi te realizuje gabinet weterynaryjny wyłoniony w przetargu, a schronisko wystawia zbiorczą fakturę na urząd.

Przykładowo, sterylizacja suki w gabinecie to około 300 zł. Część gmin dofinansowuje takie zabiegi także właścicielom psów i kotów w ramach akcji typu „Akcja Kastracja”. Mimo tego co roku w Polsce przybywa nawet milion bezdomnych zwierząt, bo skala niekontrolowanego rozmnażania wciąż przewyższa skalę profilaktyki.

Jedna gmina w ciągu roku potrafi wydać dziesiątki tysięcy złotych na bezdomne zwierzęta, a ich liczba na jej terenie wcale nie spada.

Jak wyglądają wydatki gmin w skali kraju?

Obraz sytuacji dobrze pokazują dane z kontroli NIK i monitoring Fundacji dla Zwierząt ARGOS. Z jednej strony rosną wydatki na bezdomność, z drugiej liczba zwierząt w schroniskach utrzymuje się na podobnym poziomie. To oznacza, że płacimy coraz więcej za utrzymanie istniejącej sytuacji, a nie za jej realną poprawę.

Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji ARGOS prowadzi ogólnopolski monitoring. Na stronie boz.org.pl/monitor można sprawdzić, ile każda gmina przeznaczyła na wyłapywanie i utrzymanie bezdomnych zwierząt. W Gminie Nasielsk było to 53 000 zł w 2021 r., 79 000 zł w 2020 r. i ponad 83 000 zł w 2019 r., przy około 20 tysiącach mieszkańców.

Wnioski z kontroli NIK

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła badanie w 28 jednostkach na terenie siedmiu województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, łódzkiego, małopolskiego, opolskiego, podkarpackiego i podlaskiego. Skontrolowane schroniska miały łącznie 6257 psów i 1759 kotów. Największe schronisko działa w Toruniu i utrzymuje ponad 2000 zwierząt, najmniejsze w Dębicy – 91 psów.

NIK odnotowała 288 nieprawidłowości i sformułowała 214 wniosków pokontrolnych. Z kwestionariuszy obejmujących 913 gmin wynika, że w 2023 roku niemal wszędzie wydatki na bezdomne zwierzęta realnie wzrosły w porównaniu z 2019 rokiem, nawet po uwzględnieniu inflacji. Wzrost wyniósł od ponad 8% w woj. lubuskim do ponad 24% w woj. małopolskim. Jedynie w województwie łódzkim gminy wydały nieco mniej – o 0,6%.

Ile kosztuje bezdomny pies w przeliczeniu na mieszkańca?

Dla wielu osób mocniej przemawia przeliczenie wydatków na jednego mieszkańca. Jeśli gmina wielkości Nasielska wydaje 50–80 tys. zł rocznie, a mieszka tam około 20 tysięcy osób, prosto wychodzi, że każdy mieszkaniec dorzuca się do „bezdomnego psa” kilkoma złotymi rocznie w podatkach. Im więcej porzuceń i niepilnowanych zwierząt, tym większa ta kwota.

Warto też mieć świadomość, że część tych pieniędzy zasila prywatne firmy i instytucje, które zarabiają na rosnącej liczbie zwierząt w schroniskach. Pojawiają się sygnały o nadużyciach, jak wielokrotne wyrzucanie i ponowne wyłapywanie tego samego psa czy „sztuczne” utrzymywanie wysokich stanów liczbowych. To jeszcze bardziej pokazuje, jak ważne jest działanie u źródła problemu.

Element kosztu Przykładowa kwota Gdzie stosowana
Odłów psa 2500 zł umowy z firmami w gminach wiejskich
Odłów kota 1500 zł umowy ze schroniskiem Happy Dog w Sobolewie
Pobyt psa w schronisku 16 zł/dzień Gmina Chełm
„Pakiet” za psa 4782,24 zł Gmina Słomniki – „Psie Pole” Racławice
„Pakiet” za kota 2391 zł Gmina Słomniki – „Psie Pole” Racławice

Jak mieszkańcy mogą ograniczyć koszty gminy?

Bezdomność zwierząt nie jest zjawiskiem oderwanym od decyzji pojedynczych osób. Każdy pies, który ucieka z nieogrodzonej posesji, każdy miot „słodkich kotków” rozdawanych na portalu ogłoszeniowym, każdy porzucony na wsi pies to realny wydatek z twoich podatków. Dlatego tak ważna jest rozsądna opieka nad własnymi zwierzętami.

Gminy co roku przyjmują program opieki nad bezdomnymi zwierzętami oraz zapobiegania ich bezdomności. Zawierają w nim m.in. zasady dokarmiania kotów wolno żyjących, finansowania sterylizacji, czipowania i interwencji w wypadkach. Sam program nie wystarczy, jeśli mieszkańcy ignorują swoje obowiązki lub liczą, że „gmina się zajmie”.

Czipowanie i oznakowanie

Jednym z najprostszych sposobów na ograniczenie kosztów jest trwałe oznakowanie zwierząt. Gdy pies ma mikrochip, obrożę z numerem telefonu lub adresatkę, szansa na szybki powrót do domu rośnie wielokrotnie. Gmina nie musi wtedy płacić za odłów i pobyt w schronisku, bo straż miejska lub policja kontaktuje się bezpośrednio z właścicielem.

W wielu miastach i gminach trwały identyfikator jest podstawą ewidencji psów. Mikrochip wszczepia się pod skórę, a jego numer odczytuje się specjalnym czytnikiem w gabinecie weterynaryjnym czy schronisku. Często koszt usługi bywa finansowany z gminnego programu lub znacząco obniżony podczas akcji promocyjnych.

Sterylizacja i kastracja

Drugim filarem ograniczania wydatków jest sterylizacja i kastracja psów oraz kotów. To nie tylko kwestia zdrowia zwierzęcia, ale także liczby niechcianych miotów. Jedna kotka może urodzić w ciągu roku kilkanaście kociąt. Bez regularnego odrobaczania i żywienia ich życie często wygląda jak ciąg chorób, głodu i śmierci pod kołami aut.

Właściciele często powtarzają mity, że „suczka musi chociaż raz urodzić” albo że kastracja jest nieludzka. Lekarze weterynarii i organizacje prozwierzęce wskazują, że wysterylizowane suki są spokojniejsze i rzadziej chorują, a wykastrowane samce mniej się włóczą. To przekłada się na mniejszą liczbę zaginięć, wypadków i porzuceń, a co za tym idzie także na mniejsze wydatki gmin.

W kilku gminach powstały nawet mobilne gabinety – tak zwane „sterylobusy”. Zatrzymują się przy świetlicach wiejskich, gdzie mieszkańcy przyprowadzają swoje psy i koty. Zabieg wykonuje lekarz weterynarii, często finansowany ze zbiórek i środków samorządowych. Każda taka akcja to mniej zwierząt, które za rok trafiłyby do schronisk z dopiskiem „porzucone”.

  • czipowanie psów i kotów w gminnych programach znakowania,
  • uczestnictwo w akcjach „Akcja Kastracja” i podobnych,
  • zakładanie adresatek z numerem telefonu na obroży,
  • pilnowanie ogrodzeń i furtek, aby pies nie mógł samodzielnie wyjść.

Co zrobić, gdy widzisz błąkającego się psa?

Pytanie „ile gmina płaci za bezdomnego psa” ma jeszcze drugą stronę: co możesz zrobić, aby nie generować niepotrzebnych kosztów. Nie każde zwierzę biegające luzem jest naprawdę bezdomne. Często to po prostu pies, który wymknął się z posesji i nadal jest intensywnie szukany przez właściciela.

W takich przypadkach rozsądne działanie pozwala zmniejszyć obciążenie finansów gminnych, a jednocześnie oszczędzić zwierzęciu stresu związanego z odławianiem i pobytem w schronisku. Szybkie ustalenie właściciela jest wtedy najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich stron.

Kiedy reagować i jak zgłosić psa?

Jeśli widzisz psa przez dłuższy czas w tym samym miejscu, warto najpierw spróbować ustalić, czy ktoś go nie szuka. W Słomnikach zaleca się zrobienie zdjęcia i umieszczenie go w mediach społecznościowych, a także przesłanie na adres urzędowy. Wiele takich psów trafia z powrotem do opiekunów w ciągu kilku godzin.

Gdy zwierzę jest agresywne, ranne lub stanowi zagrożenie dla ludzi, sprawa wygląda inaczej. Wtedy należy zgłosić interwencję do właściwych służb: urzędu gminy, straży miejskiej, policji lub bezpośrednio do schroniska, jeśli gmina wskazała taki tryb. Na terenach wiejskich najczęściej dzwoni się do urzędu gminy albo na policję, w dużych miastach działa straż miejska i eko-patrol.

Każda gmina ma ustawowy obowiązek zajmować się bezdomnymi zwierzętami i ma na ten cel fundusze w budżecie.

Jak pomóc zwierzęciu, nie podnosząc niepotrzebnie kosztów?

W sytuacji, gdy pies wygląda na zadbanego, ma obrożę, ale krąży po okolicy, warto najpierw poszukać prostych rozwiązań. Krótkie ogłoszenie z numerem telefonu na lokalnej grupie, zapytanie sąsiadów, sprawdzenie, czy na obroży nie ma adresatki, często wystarczą, żeby zwierzę w ciągu dnia wróciło do domu.

Jeśli jednak pies jest w złym stanie lub ewidentnie porzucony, nie ma sensu zwlekać z kontaktem z gminą. W Warszawie interwencje do rannych zwierząt prowadzi na przykład Straż Miejska – Eko Patrol (tel. 986), współpracujący ze schroniskiem „Na Paluchu” i całodobowymi lecznicami. W innych miastach funkcjonują podobne dyżury, których koszty pokrywa samorząd.

Kiedy sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji, a masz własny transport, możesz samodzielnie zawieźć rannego psa do jednej z lecznic, z którymi miasto ma podpisaną umowę. Lekarz kontaktuje się następnie ze schroniskiem, a faktura za leczenie trafia do gminy, a nie do twojej kieszeni. Ważne, by działać zgodnie z procedurami i nie podejmować działań „poza systemem”.

  • zrób zdjęcie psa i opublikuj je w lokalnych mediach społecznościowych,
  • sprawdź, czy ma adresatkę z numerem telefonu,
  • zgłoś zwierzę do urzędu gminy, straży miejskiej lub policji,
  • zabezpiecz psa w bezpiecznym miejscu do czasu przyjazdu służb, jeśli to możliwe.

W tle każdej takiej interwencji są konkretne kwoty: od kilku tysięcy złotych za odłów po kilka tysięcy za pobyt i leczenie w schronisku. Świadome zachowanie mieszkańców potrafi zmniejszyć te rachunki o dziesiątki tysięcy złotych rocznie.

Redakcja willowhandmade.pl

Jesteśmy zespołem pasjonatów i ekspertów w dziedzinie opieki nad zwierzętami. Nasza misja to dostarczanie rzetelnych, praktycznych i inspirujących treści dla wszystkich miłośników zwierząt. Na naszym blogu znajdziesz szeroki zakres tematów, od porad dotyczących opieki nad psami, kotami, małymi ssakami, aż po pielęgnację ryb i praktyczne wskazówki dla każdego opiekuna.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?